Spycimierz inspiruje

Rozmowa z prof. KATARZYNĄ SMYK o badaniach naukowych w Spycimierzu, wniosku o wpis na listę UNESCO i postępach w realizacji projektu „Procesja Bożego Ciała z tradycją kwietnych dywanów w Spycimierzu – ochrona i wzmacnianie tradycji”

Jak ocenia Pani przebiegu pierwszej części projektu i osiągnięte rezultaty? Co Pani przyniosło największą satysfakcję?

Właśnie piszę monografię pod roboczym tytułem „Obrzęd jako tekst kultury”, w której wnikliwie analizuję elementy składające się na tradycję układania kwietnych dywanów na uroczystość Bożego Ciała w Spycimierzu. Pod lupę biorę takie szczegóły, jak: sposób ustawienia procesji, materiały i przedmioty używane w przygotowaniach, role zaangażowanych osób, zmienność tego obrzędu. Jest tego dużo. Źródłem informacji są  m.in. nagrane wywiady z mieszkańcami. W ich wypowiedziach wyczuwa się ogromne zaangażowanie, otwartość, to co nazywam spycimierskim sercem. Jestem wdzięczna parafianom, że nam zaufali i wpuścili mnie oraz innych badaczy do swoich domów, gospodarstw, zezwolili na robienie zdjęć i pozwolili nam poczuć tę szczególną atmosferę panującą wokół tego święta. To dla badacza i dla mnie osobiście wielka satysfakcja.

W pierwszej części projektu przeprowadziliśmy badania geograficzno-przestrzenne i etnologiczne. Udało się  zorganizować warsztaty, które są bardzo ważną  częścią tego projektu , a także konferencje. W rozmowach i pracach naukowych często wracam do ubiegłorocznego międzynarodowego seminarium spycimierskiego. Z dużym zainteresowaniem spotkała się prezentacja Eduardo Carbone z Argentyny, badacza tradycji kwietnych dywanów na całym świecie. Miałam wówczas okazję rozmawiać z księdzem prałatem Wojciechem Krzywańskim, byłym proboszczem parafii w Spycimierzu. Okazuje się, że pomimo upływu lat ksiądz Krzywański nadal żyje tradycją układania kwietnych dywanów. To ważna postać, która przyczyniła się do zachowania i rozwoju tej tradycji. Swoją wiedzę na temat sztuki i kultury wykorzystał bowiem do pobudzenia w parafianach poczucia estetyki i dbałości o każdy szczegół wystroju wsi na Boże Ciało. To procentuje do dzisiaj!

Co czeka nas w tym roku? Czy pandemia koronawirusa ma wpływ na harmonogram działań naukowych?

Przede wszystkim nie jesteśmy pewni, jak będzie wyglądało tegoroczne Boże Ciało. 11 czerwca tuż-tuż, a w kraju nadal mamy ograniczenia dotyczące gromadzenia się. Mieszkańcy na pewno dołożą wszelkich starań, tak jak im serce nakazuje, żeby kwietne dywany pojawiły się na trasie procesji. Oczywiście, jeśli procesje będą dozwolone. Ale czy będzie możliwość uczestnictwa osób z zewnątrz, w jakim zakresie i składzie uda nam się przeprowadzić badania, to się dopiero okaże. Jesteśmy elastyczni i gotowi na każdą ewentualność. Ze względu na pandemię, za zgodą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego , przesunęliśmy warsztaty zaplanowane w kwietniu na przełom sierpnia i września. Mam nadzieję, że październikowy termin seminarium spycimierskiego nie będzie zagrożony.

Zwieńczeniem projektu ma być publikacja naukowa – pierwszy w Polsce raport na temat ochrony dziedzictwa niematerialnego. Jaki jest jej cel i kto jest zaangażowany w tworzenie?

Będzie to pionierskie dzieło, do którego materiał zbieramy od kilku lat. Część informacji jest  dostępna m.in. na Portalu Spycimierskim. Ważne będą informacje, jakie zgromadzimy podczas tegorocznych warsztatów poświęconych konsultacjom społecznym. Mieszkańcy będą mieli czas na przedyskutowanie, jak zamierzają chronić swoją tradycję w najbliższych pięciu latach. Wnioski z warsztatów i wewnętrznych dyskusji uwzględnimy w publikacji. Zanim raport zostanie wydany, musi być w całości zaakceptowany przez spycimierzan.

Chciałabym, aby była to praktyczna publikacja, zawierająca instrukcje i wskazówki, jak budować plan ochrony niematerialnych tradycji. Chcemy, przy zachowaniu walorów naukowych, by służyła ona mieszkańcom Spycimierza i tym społecznościom, które kultywują niematerialnie tradycje kultury.

Spycimierskie dywany oraz podobna tradycja w regionie opolskim związana z Bożym Ciałem starają się o wpis na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości, prowadzoną przez Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO). Jak ocenia Pani tę inicjatywę?

Cieszę się, że pomimo ograniczeń spowodowanych pandemią, udało się napisać wniosek, uzupełnić go o film oraz fotografie i na czas złożyć całość do sekretariatu UNESCO. Rada ds. Dziedzictwa Niematerialnego, działająca przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dołożyła starań, żeby przeanalizować wniosek, przeprowadzić głosowanie i na końcu opatrzyć go pozytywną rekomendacją, przedkładaną ministrowi. Wszystkim zaangażowanym w tę pracę należą się podziękowania. To dla mnie bardzo ważne, że profesor Piotr Gliński podpisał się pod tym wnioskiem i skierował do sekretariatu UNESCO.

Cieszę się, że wniosek objął także wsie z regionu opolskiego. To przykład na to, że wszyscy, którzy spełniają kryteria określone w konwencji z 2003 r., mają równe prawa, by starać się o wpis na tę światową listę. Mam nadzieję, że wniosek spycimiersko-opolski spotka się z uznaniem ekspertów i tradycja układania kwietnych dywanów dostąpi zaszczytu wpisu na listę UNESCO.

Rozmawiał Andrzej Szoszkiewicz