Jak się zaczęło?

Z przeszłości w przyszłość

Pierwsze wzmianki o obchodach Bożego Ciała w Polsce pochodzą z 1320 r., gdy zostało wprowadzone w diecezji krakowskiej. Zwyczaj ten upowszechnił się w XV w. W okresie staropolskim procesja miała charakter widowiskowy i była wzbogacona w inscenizacje związane z tematyką biblijną lub hagiograficzną.

Różne są teorie na temat genezy tradycji układania dywanów kwiatowych na procesję Bożego Ciała w Spycimierzu. Najstarszy pisemny przekaz dotyczący tego zwyczaju pochodzi z kroniki parafialnej z roku 1957, wzmiankę na ten temat zawdzięczamy wizytacji biskupa w parafii połączonej z uroczystością Bożego Ciała.

.

 

Zwyczaj tworzenia kwietnej drogi w Spycimierzu  powstał w trudnym do ścisłego sprecyzowania okresie, bowiem nieuchwyconym w archiwalnych przekazach źródłowych. Ustalenie jego genezy opiera się jedynie na przekazach ustnych. Za najdalej sięgający wstecz przekaz należy uznać legendę o pojawieniu się tego zwyczaju wraz z powrotem z wojska do swej rodzinnej wsi żołnierzy napoleońskich. Mieli oni zaobserwować podobne zwyczaje w Europie i przeszczepić je na grunt polski. Kolejna cezura jest już dużo późniejsza i sięga końca XIX w., bo taką można też znaleźć w publikacjach omawiających ten spycimierski zwyczaj. Mieszkańcy przyznają, że zwyczaj sięga okresu międzywojennego albo początku XX wieku.

Tożsamość Spycimierza

Sposób komponowania kwietnych kobierców zmieniał się i ewoluował przez lata. Początkowo używano żółtego piasku i gałązek, dawny wystrój był zatem skromny.

Później zaczęto wykorzystywać kwiaty, a obecny sposób ubierania trasy ukształtował się po 1945 r. Niewątpliwie genezy tego zwyczaju w parafii Spycimierz trzeba szukać w niezwykle silnym kulcie Eucharystii.

Celebrowanie fizycznej obecności Jezusa Chrystusa w poświęconym chlebie sięga swymi początkami XIII w. Cud eucharystyczny wizjonerki Julianny z Mont Cornillon we Francji, która od 1209 r. miała widzenia jasnej tarczy wraz z ciemną plamą, spowodował ustanowienie w diecezji Liège w 1246 r. święta ku czci Najświętszego Sakramentu. W 1252 r. uroczystość rozszerzono również na Germanię.

Pielęgnowanie tej tradycji okazało się na tyle ważne, że jest ona żywa i kwitnie nadal na początku XXI w. To ona buduje tożsamość kulturową i religijną Spycimierza.

Polecamy lekturę tekstów i nagrań, które powstały w ramach projektu „Tradycja Bożego Ciała w Spycimierzu – pamięć i promocja” dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu
Kultura – Interwencje 2018. EtnoPolska.

Dwa ostatnie akapity pochodzą z tekstu Jolanty Dragan pt.
Obchody Bożego Ciała w Spycimierzu”.

Prof. Magdalena Ziółkowska-Kuflińska pt.
Kwiatowe dywany w kulturze i społeczeństwie na świecie”.

Zapis (półfonetyczny) wywiadów:
Antoni Pietrzak
Adrianna Kołodziejska
 Lucjan Łukasik
Kazimiera Karniszewska i Magdalena Koperska

 

Spycimierz szczególny

Procesje Bożego Ciała nieprzerwanie organizowane są w Polsce do dzisiaj. Jednak warto zwrócić szczególną uwagę na obchody Bożego Ciała w Spycimierzu, gdzie zarejestrowano niespotykany w innych miejscowościach w Polsce zwyczaj sypania kwiatowych dywanów na całej trasie procesji. Należy żałować, że Oskar Kolberg, XIX- wieczny wybitny etnograf, w swojej serii wydawnictw opisujących lud w poszczególnych regionach (współcześnie wydawanych w serii pt. Dzieła Wszystkie) nie wspomniał o tym zwyczaju, aczkolwiek w tomie Kaliskie (DWOK, t. 23) napisał o Spycimierzu krótką notatkę historyczną. Natomiast opis Bożego Ciała we wspomnianym tomie jest bardzo krótki i opatrzony adnotacją, że są to notaty z byłego województwa sieradzkiego. Zawierają informację, że „Uroczystość Bożego Ciała wyprowadza liczną processyę z kościoła na wieś lub na dziedziniec dworski, gdzie jak zwykle przy czterech ołtarzach, na cztery strony świata świeżo wystawionych, miejscowy kapłan przez kolatora-dziedzica prowadzony, przy pomocy jakiego zakonnika z blizkiego klasztoru przybyłego, obrządku religijnego dopełnia”.

Na chwałę Bogu

Warto zwrócić uwagę na motywy, jakie przyświecają spycimierzanom w dokładaniu tak wielkiej staranności i poświęceniu w przygotowaniu trasy procesji. Głównie wynika ona naturalnie z pobudek religijnych: Kto co może, to z ogródka najlepsze róże, najlepszy kwiat rwą, nie patrzą. Ważne, żeby dać i żeby wyglądało ładnie. W Śpicimierzu są tacy, co hodują w ogródkach kwiaty specjalnie na Boże Ciało. I to jest wszystko robione na chwałę Bogu. Bezinteresownie, bez pieniędzy, nikt nie woła za nic złotówki, czy za paliwo. Jak sami spycimierzanie mówią, całość przygotowań do obchodów robią […] na chwałę Panu. Tylko tak! Bo On tylko raz w roku idzie przez nasze drogi, idzie pobłogosławić nasze domy i zobaczyć, jak mieszkamy, jak żyjemy, wśród nas przechodzi, żeby pobłogosławić naszą wieś. A my chociaż po tym skromnym dywanie kwiatowym za to. Ponadto są bardzo dumni ze swojej tradycji i dokładają wszelkich starań, żeby przygotowane dywany kwiatowe były jak najpiękniejsze. Bardzo ważne dla mieszkańców parafii jest to żeby było pięknie. Jedni drugich prześcigują z pomysłami, z wystrojem, każdy chce, żeby jego było najładniejsze. […] Ludzie obcy przychodzom, podziwiają, mówią: matko, jak tu pięknie, ile pracy tu trzeba włożyć. Wiadomo, że to motywuje, ale i tak jest taka duma w środku. Ja jestem wtedy dumna. Ale to nie dla siebie, czy dla sąsiada, tylko wszyscy wspólnie robimy te dywany na chwałę Bożą. Było pięknie, obchodziliśmy to jakoś pięknie wszystko, ale nie było tak, jak teraz. Teraz jest po prostu super, super pięknie.