Układanie dywanów

Wczoraj i dziś

Tradycja układania dywanów kwiatowych na procesję Bożego Ciała przez lata zmieniała się. Początkowo wystrój był skromny – używano żółtego piasku i gałązek, później zaczęto wykorzystywać kwiaty, a obecny sposób ubierania trasy ukształtował się po 1945 r. Trasę procesji pokrywa kolorowy, wzorzysty dywan kwiatowy szerokości dwóch metrów, natomiast pobocza zdobią młode brzozy i olchy, czasem proporczyki.

Z przeszłości w przyszłość

Dawniej podtrzymywaniu i pielęgnowaniu tej tradycji służył przede wszystkim przekaz ustny. Po żmudnych poszukiwaniach pisemne, twarde dowody odnaleziono. I to one – jako świadectwo historyczne – stały się fundamentem i znakiem wieloletniej trwałości i dbałości o ten zwyczaj. Niewykluczone, że istnieją jeszcze nieodkryte historyczne świadectwa rozwoju tej tradycji.

Najstarszy pisemny przekaz dotyczący tego zwyczaju pochodzi z kroniki parafialnej z roku 1957, wzmiankę na ten temat zawdzięczamy wizytacji biskupa w parafii połączonej z uroczystością Bożego Ciała. Mieszkańcy przyznają, że zwyczaj sięga okresu międzywojennego albo początku XX wieku.

Wpisanie na Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego tej wyjątkowej tradycji pobudziło refleksję pozwalającą przeanalizować ewolucję tego zwyczaju w parafii spycimierskiej. Na przykład w przeszłości trasy procesji zmieniano i było ich kilka: cztery lub pięć. Dziś trasa jest stała – ułożona z kostki brukowej.

Zapraszamy do lektury Magazynu „Gorące Źródła” wydawanego przez spółkę „Termy Uniejów”. W każdym numerze można przeczytać tekst o tradycji układania kwietnych dywanów w Spycimierzu.

Gorące Źródła, nr1/2016
Str. 16-17 „Turystyka na wiele sposobów”
Gorące Źródła, nr2/2017

Str. 18-19 „ Sztuka pozornie ulotna”
Gorące Źródła, nr3/2018
Str. 18-20 „Dla przyszłych pokoleń”


Biały piasek

Ciekawy wątek wiąże się z białym piaskiem, który wykorzystywany jest do mocowania kwiatów na dywanie kwiatowym. – W przeszłości były u nas wydmy. Jeszcze w latach 20. ubiegłego wieku piasek podchodził nawet pod okna domów. Wysypywano nim m.in. umytą podłogę w domach. I ten właśnie piasek jest do dziś wykorzystywany do utrzymywania kompozycji kwiatowych.

Obecnie w miejscu dawnych wydm rośnie las zasadzony przez księdza i dzieci. Do tej pory przywozimy stamtąd piasek na trasę procesji. Jednocześnie dla kontrastu wykorzystywana jest ciemna ziemia – opowiada pani Maria Pełka, prezes Parafialnego Stowarzyszenia „Spycimierskie Boże Ciało”.

Różne wzory

Zmieniają się również wzory. Kiedyś na dywanach układano wyłącznie motywy kwiatowe. W ostatnich latach zaczęły się pojawiać motywy religijne, takie jak hostie, monstrancje, krzyże, anioły, obrazy maryjne. Zauważono jednak, że niektórzy z uczestników procesji mają opory przed wchodzeniem na takie wzory. – Dla turystów taka różnorodność jest ciekawa, ale my w parafii Spycimierz robimy to przede wszystkim dla wiary. Na sposób układania dywanów kwiatowych wpływ mają także zmiany zachodzące w rytmie życia wsi i cywilizacyjny postęp (jak wszędzie i tu czas niebezpiecznie przyśpieszył). Kiedyś było dużo więcej czasu na układanie, a dzisiaj musimy robić to prędzej. Kiedyś wzory rysowało się ręcznie, dziś sięgamy po inspiracje także do internetu  – opowiada pani Maria Pełka, prezes Parafialnego Stowarzyszenia „Spycimierskie Boże Ciało”.


Każdy jest ważny

Boże Ciało w Spycimierzu ma wyjątkowy wymiar. Cała społeczność lokalna mobilizuje siły. Tego dnia czeka ją ważne zadanie. Na główną ulicę spieszą i debiutanci, i zaprawieni w układaniu kwietnych kompozycji mistrzowie ceremonii. Dzieci, młodzież, dorośli. Kilkulatki i kilkudziesięciolatki. Prowadzi ich potrzeba serca i przywiązanie do tradycji kultywowanej od lat. Schodzą się z koszami, pudłami, wiadrami wypełnionymi liśćmi, stelażami niektórych konstrukcji, łodygami, korą i kwiatami zbieranymi zwykle od niedzieli poprzedzającej święto.